Wycieczka Lublin - Lwów - Huta Pieniacka


     25, 26 i 27 lutego b.r. oprowadzałem wycieczkę z Lublina. Zorganizowało ją MSZZ Solidarność Region Południowo – Wschodniej Polski. Z wycieczką przybyli do Lwowa: Przewodniczący Solidarności Marian Król, Rzecznik Prasowy Solidarności Cezary Czarnowski oraz Poseł na Sejm RP Zbigniew Wojciechowski, przedstawiciel Prezydenta m. Lublina Zdzisław Niedbała, przedstawiciel Rady miasta Lublina Józef Husarz - współorganizator programu pobytu naszych Rodaków we Lwowie.

     Wycieczki, które przyjeżdżają  z naszym lwowiakiem Józefem Husarzem, jak zawsze, przybywają  „nie z pustymi rękami”. Otóż, 25 lutego odwiedziliśmy polską grupę przedszkolną działającą we Lwowie w ukraińskim przedszkolu nr 48 przy ul. Metrologicznej 14. Tę grupę, podobnie jak i trzy inne, założyło Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej (TKPZL) w 1994 r. Dziś do czterech polskich grup przedszkolnych uczęszcza około 110 dzieci. Lublińska Solidarność przywiozła dla dzieciaków farby, plakatówki, bloki rysunkowe, środki czystości oraz długopisy i kalendarze. Największy prezent, który wręczył  Przewodniczący Marian Król na ręce Prezesa TKPZL Emila Legowicza, to koperta z 6.000 złotych, przeznaczonych na zakup nowych łóżek dla dzieciaków. Stare metalowe dwupiętrowe łóżka mają ponad 40 lat, były wykorzystywane jeszcze za czasów Związku Sowieckego i termin ich eksploatacji dawno minął. Natomiast przedszkolaki odwdzięczyły się wspaniałymi śpiewami i tańcami. Choć na ulicy sypał śnieg - atmosfera na sali przedszkolnej była ciepła i radosna.

    

  

  

 

     Następnego dnia zwiedzaliśmy Lwów. Większość naszych Rodaków była  po raz pierwszy we Lwowie. Natomiast 27 lutego pojechaliśmy do Huty Pieniackiej.               

 

     Huta Pieniacka – wieś, która do 1945 r. należała do Polski. Dziś, nieistniejąca wieś, znajduje się w województwie lwowskim, w powiecie brodzkim, 16 km  na płd. zach. od Podkamienia i 5 km na płd. zach. od  Pieniak. W 1944 r. wieś liczyła 172 gospodarstwa i około 1.000 mieszkańców. W tej polskiej  wsi znajdowała się spora grupa uciekinierów z Wołynia, którzy znaleźli schronienie w obawie przed morderstwami dokonywanymi przez nacjonalistów ukraińskich i oddziałami UPA.

     Akcję pacyfikacji polskiej ludności cywilnej w Hucie Pieniackiej dokanano 28 lutego 1944 r. Zbrodnię dokonali żołnierze 4 Pułku Policyjnego SS złożonego z ochotników ukraińskich, okolicznego oddziału UPA i oddziału składającego się z nacjonalistów ukraińskich, pod dowództwem Włodzimierza Czerniawskiego. Brali oni udział również w zbrodniach dokonanych w  pobliskim Podkamieniu i Palikrowach. Wczesnym rankiem wieś otoczono. Żołnierze byli ubrani w białe kombinezony maskujące i porozumiewali się językiem ukraińskim, natomiast dowódcy mówili po niemiecku. Schwytanych podzielono na grupy: osoby starsze, kobiety i dzieci oraz mężczyźni. Wprowadzano ich do drewnianych stodół, które kolejno podpalano. W tych, którzy próbowali uciekać – strzelano. Śmierć poniosło około 1.000 osób, ocalało około 160 osób.    

   

        Tak dziś wygląda  miejsce wsi Huta Pieniacka (to co ocalało).

 

     Pomnik upamiętniający tę zbrodnię wzniesiono w 2005 r. dzięki staraniom Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Obchody 65. rocznicy wydarzeń odbyły się 28 lutego 2009 z udziałem ś.p. Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego oraz Prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki, a Mszę Świętą celebrował arcybiskup lwowski obrządku łacińskiego Mieczysław Mokrzycki. Uczestniczyli  w obchodach członkowie rodzin ocalałach z masakry zrzeszonych w Stowarzyszeniu „Huta Pieniacka” oraz 4 osoby urodzone w tej nieistniejącej wiosce.

   

          Pomnik upamietniający zbrodnię dokonaną na Polakach w Hucie Pieniackiej.

 

     W b.r. w  obchodach 67. rocznicy wydarzeń  wzięło udział ponad 200 osób ze Lwowa, Złoczowa, Brodów i z Polski.  Przyjechalismy autokarami ze Lwowa. Do Huty Pieniackiej dojeżdzaliśmy około 5 km. na konnych bryczkach, zorganizowanych przez Konsulat Generalny we Lwowie.  

  

  

 

     Po modlitwie z udziałem duchowieństwa rzymsko-katolickiego, greko-katolickiego i prawosławnego wygłoszono krótkie przemówienia oraz złożono wieńce i zapalono znicze pod pomnikiem ofiar tej zrodni.   

 

       

  

                                                                                                                                                                           Zbigniew Pakosz


__________________

 


Akcja pomocy dla TKPZL z Opola

 

    Ze Stowarzyszeniem Współpracy Polska-Ukraina „Nadwórna” współpracujemy w dziedzinie turystyki od ponad 10 lat. Co roku obsługujemy grupy turystyczne ze Stowarzyszenia. Wypracowaliśmy taki model współpracy, który odpowiada każdemu turyście.  Jesteśmy konkurencyjni cenowo oraz pokazujemy to, co każda grupa sobie życzy.

 

     Nasz partner w organizacji akcji pomocy Polakom –

                                                    Roman Wodiczko +48 606 652110,   

                                                                               +48 77 4540572 (Opole)

 

     19 lutego b.r. organizowaliśmy spotkanie w Towarzystwie Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej (TKPZL) we Lwowie. Towarzystwo otrzymało w darze od Opolan nowe komplety podręczników do nauki języka polskiego oraz inne książki, w tym – atlasy, encyklopedie, słowniki. Zostały one zebrane w województwie opolskim  w ramach wspólnej akcji Stowarzyszenia Współpracy Polska-Ukraina  „Nadwórna” i „Gazety” Mniejszości Niemieckiej. Najbardziej zaangażowani w akcję osobiście przywieźli dary do Łanowic, Satnisławowa i Lwowa. Ogromną pomoc przy przekroczeniu granicy, zwolnieniu od spłaty cła i VAT-u okazał Konsul ukraiński w Krakowie – Pan Maksymenko. Przez granicę przejechało półtorej tony książek, w tym – 300 kompletów do nauki języka polskiego i kaligrafii (zestaw waży 3 kg), 3 tysiące różnych książek i kilka komputerów.  Z darami przybyli: Prezes Stowarzyszenia Współpracy Polska-Ukraina  „Nadwórna”  Adam Karcher i Pan Roman Wodiczko, przedstawiciele Mniejszości Niemieckiej – Prezes Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Sląsku Opolskim Norbert Rasch, poseł na Sejm RP Ryszard Galla, szef sztabu posła Damian Hutsch, członek samorządu Pan Brunon Kosok oraz  sekretarz redakcji „Gazety Wyborczej” Joanna Pszon – Koral.

  

     Panowie Adam Karcher i Roman Wodiczko poprzez częste kontakty ze Lwowem, Tarnopolem, Nadwórną, Stanisławowem, Haliczem są zorientowani w potrzebach miejscowych Polaków, szczególnie w zakresie nauki języka polskiego w polskich szkołach lub polskich klasach, i wiedzą, że władz Lwowa czy Stanisławowa ta sprawa całkowicie nie obchodzi. Władze Ukrainy wogóle nam nie pomagają, a miałyby być odpowiedzialne za sprawy Polaków, zgodnie z ustawą o mniejszościach narodowych. Dziś my, jako mniejszość narodowa, nie mamy swoich przedstawicieli we władzach miejskich, wojewódzkich, a tym bardziej w parlamencie Ukrainy.

     Organizację wyjazdu na Ukrainę wzięła na swoje barki Mniejszość Niemiecka. To ona zwróciła się do wydawnictwa „Operon” o komplety podręczników do nauki języka polskiego. Opolskie kuratorium oświaty sprezentowało 20 ogromnych atlasów Rzeczypospolitej (10 kg wagi każdy), Fundacja Rozwoju Śląska przekazała 2 komputery, Opolskie firmy cukiernicze przekazały słodycze. Oprócz „Gazety” reprezentowanej przez Panią Joannę Pszon – Koral, do akcji zbierania książek zaangażowały się szkoły z Kędzieżyna-Koźla, Prószkowa, Czarnowąsa, Komprachcic i Siołkowic Starych.

     Podczas spotkania w siedzibie TKPZL (Lwów, pl. Rynek 17) poseł Ryszard Galla powiedział, że w podobnej sytuacji 20 lat temu byli Niemcy Śląska Opolskiego, gdy brakowalo  wszystkiego. I dalej – chcemy tą pomoc systematycznie kontynuować. Prezez TKPZL Emil Legowicz mówił: „Bardzo się cieszę, że poznałem przedstawicieli Niemieckiej Mniejszości z województwa opolskiego. Dla nas Polaków takie kontakty są ważne”.

  

     Książki zostaną przekazane do 21 oddziałów TKPZL w województwie lwowskim.

 

          Zbigniew Pakosz (członek ZG TKPZL, przewodniczący sekcji oświatowej)